Dekoracje na różne okazje i bez okazji, wnętrza, przyroda, ogrody i wiele innych pięknych rzeczy..
piątek, 01 lutego 2013

Wczoraj wieczorem , wybierając  serwetki z różnymi wzorami do decoupage,  stwierdziłam, że zawsze ciągnęło mnie do kwiatu lawendy. Tak naprawdę nie wie czemu, ponieważ jej zapach jest dla mnie troszkę za ciężki. Jednak, gdy widzę ten krzew, robi mi się ciepło na sercu. Mam wrażenie, że tworzy klimat ciepła domowego i zmusza człowieka, żeby zwolnił na krótką chwilę... Widząc lawendę, mam od razu przed oczami piękny krajobraz Toskanii i wspaniałe zachody słońca..

Ale jak tu nie kochać takich krzewów..


 

 

Ps. i postanowiłam, że chociaż jeden chustecznik lub skrzynkę, na pewno zrobię metodą decoupage z motywem lawendowym :)

Tagi: lawenda
11:23, iszymmilka , decoupage
Link Komentarze (2) »
niedziela, 27 stycznia 2013

Do perfekcyjnej pani domu, brakuje mi sporo, chociażby dlatego, że jestem na bakier chyba ze wszystkimi przepisami. Niby robię wszystko dobrze, według przepisu, a dobrze nie wychodzi praktycznie nigdy :) Jednak w okolicach świąt B.N. odkryłam przepis, z którego wychodzi mi za każdym razem coś pysznego ! dlatego podzielę się nim :) zaznaczę jeszcze tylko, że to ciasto wykorzystałam też do innych przysmaków np. ciasto drożdżowe tylko wtedy proponuje je dosłodzić.

a oto co wyszło

 

przepis:

Czas: ok 2 h i 20 minut (to jest czas od rozpoczęcia do podania na stół, w tym jest wyrastanie i pieczenie) Ilość porcji: 24 rogaliki

Składniki:

570 g mąki pszennej (typ 480; to ta zwykła)

12 g drożdży instant lub 24 g drożdży świeżych

ok 190 ml mleka 65 g masła (np. roślinne)

4 łyżeczki cukru

2 jajka

sól do smaku

ok 350 g masy makowej

lukier: 3/4 szklanki cukru pudru 2-3 łyżki soku z cytryny

wykonanie:

Krok 1. Do miski wkładam wszystkie składniki ciasta. Jeśli używam suchych drożdży to je wsypuję, a jeśli świeżych to wpierw rozpuszczam je w mleku z cukrem i dopiero wlewam. Mleko oczywiście to ze składników, nic nowego.

Krok 2. Ciasto mieszam w misce, a następnie przekładam na blat i zagniatam, aż będzie gładkie. Wkładam do miski, przykrywam i odstawiam na 1 h by wyrosło. Najlepiej w ciepłe miejsce bez przeciągów.

Krok 3. Po tym czasie wyjmuję z miski. Dzielę na 3 części (jeśli lubicie większe rogaliki to podzielcie na 2 części, wtedy wyjdzie 2 x 8, czyli 16 rogalików). Każdy kawałek wałkuję na okrąg a następnie dzielę na 8 części (jak pizzę). Krok 4. Na każdym trójkąciku układam nadzienie (masę makową). Ja zawsze troszkę rozciągam ten trójkącik, tak aby miał dłuższy dziubek.

Krok 5. Zwijam w rogaliki, czyli zawijam od szerszej części w stronę wąskiej – dziubka. Sklejam delikatnie rożki i odkładam na blachę (najlepiej wyłożoną papierem do pieczenia).

Krok 6. Rogaliki przykrywam i odkładam aby podrosły przez ok 45 minut. Następnie piekę je ok 15-17 minut w nagrzanym do 190 C piekarniku (ja piekę z termoobiegiem, ale nie ma to znaczenia). Krok 7. Jak rogaliki ostygną to je lukruję. Czyli ucieram lukier z cukru pudru i soku z cytryny i polewam każdy rogalik.

Smacznego.

Tagi: przepis
21:26, iszymmilka , przepis
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 stycznia 2013

Norwegia, nie mogłam się powstrzymać, żeby nie umieścić tego zdjęcia. W takim otoczeniu nawet zima nie jest nudna. Pod względem kolorów tutaj wiosna jest cały rok :)

 

 


13:47, iszymmilka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 stycznia 2013

Cały dzień pada śnieg, a ja już myślami jestem kilka miesięcy do przodu. Nie wiem czy tylko ja tak mam, czy inni też, ale gdy mam już za sobą  święta B.N. i Sylwestra to najchętniej od razu przeniosłabym się w okres wiosna-lato. Według mnie śnieg potrzebny jest tylko w okolicach  świąt i to tylko po to, by zrobić klimat :) W tym roku pierwszy śnieg zaskoczył chyba wszystkich, a już na pewno moją tarasową kratkę, którą pokrywał bluszcz- Kobea. Piękne duże pąki zostały znienacka  zasypane śniegiem, a wiele z nich nawet jeszcze nie nabrało swojego dojrzałego, fioletowego koloru...

Biedne sikorki, też szybko znalazły drogę do karmnika wypełnionego ulubionym ziarnem.. 

 

pada i pada..

 

za to storczyki, pięknie wyglądają na tle śniegu ..

oby do wiosny :)

poniedziałek, 14 stycznia 2013

"Zrozumieć swe marzenia" to tytuł zarówno mojego bloga, jak również myśl, która od dawna mi towarzyszy. Ciągle o czymś marzę, na coś czekam czegoś chcę. Słowa "coś" i "czegoś" wybitnie do mnie pasują, ponieważ właśnie taka jestem, ciągle czekająca.... Od pewnego czasu jestem zachwycona blogami, a raczej ludźmi, którzy je prowadzą. Tak jak każdy mam kilka ulubionych, które z przyjemnością codziennie odwiedzam. Zachwycam się wszelakimi robótkami; na szydełku, drutach, z papieru, coś dla domu, coś dla siebie i wiele, wiele innych cudnych rzeczy. Pomiędzy jednym och, a drugim ach nad cudzym talentem, zrozumiałam, że ja też chcę prowadzić taki blog. Być może nie prędko ktoś tutaj zajrzy lub w ogóle , ale nieważne, to jest właśnie jedno z tych "coś " na które czekałam. Chcę robić to co lubię i pokazać to innym. Mam niewiele talentów-niestety, mój umysł zdecydowanie nie należy do ścisłych :), a słomiany zapał zawsze wygrywa nad początkowym zachwytem. Jednak mam trzy hobby, którym jestem wierna od lat: książki (kryminał, thriller), make up, ręczne robótki. Od kiedy mam swoje mieszkanie z ogródkiem, zauważyłam, że praca z kwiatkami, bluszczami itp. to tez będzie coś co mnie pochłonie.

Więc może ten blog to dobry pomysł ? może moja pisanina też kogoś zainspiruje :) 

23:00, iszymmilka
Link Dodaj komentarz »

Moje prace

www.garnek.pl/iszym

pracownia rękodzieła

Manufaktura Dobrych Klimatów

Needle&Art

Z potrzeby piękna

Chabrowe Pole

Vintage Home

Green Canoe 

Studio Caramella

Różności dla Przyjemności

My house-my world

PASJE Odnalezione

Moje hafty

Basia Art: Poduszki ozdobne

Hanulkowy dom

Robótkowo

Mulinowy blog Karoliny

Cała ja

Violi Igłą Malowane

Po norweskim niebem

Na przekór nudzie

FlorenceBeauty